Idę kiedyś przez park, księżyc świeci,
a na ławeczce całują się chłopak z dziewczyną.
Idę innym razem księżyc, gwiazdy
a na tej samej ławeczce chłopak z inną dziewczyną.
Idę znów tą drogą: noc, księżyc, gwiazdy
i ten sam chłopak na tej samej ławce
całuje się z trzecią dziewczyną.
Wypijmy za stałość mężczyzn i zmienność kobiet.